Wydawać by się mogło, że od wymarzonego M dzieli nas zaledwie dobra decyzja mieszkaniowa, wizyta u notariusza i podpisanie papierów dotyczących kredytu mieszkaniowego. Wiele osób wybierając kredyt we frankach – ulegając namowom specjalistów z banków – popadło w takie problemy finansowe, których nawet nie rozważali w swoich najczarniejszych scenariuszach. Wiedza tutaj mogłaby być dla nich zbawieniem, gdyby posiadali ją, zanim zdecydowali się na podpisanie zabójczego dla ich finansów zobowiązania. Jednak sprawa z kredytem we frankach jest już dla wielu po prostu „rozlanym mlekiem”. Zatem płakanie nad nim nie ma żadnego sensu. Jak sobie radzić z niekorzystnym kredytem? Z pomocą z pewnością przyjdzie adwokat, który wskaże nam najbardziej korzystne rozwiązanie.

Spłata całego kredytu

Najlepszym sposobem na uporanie się z podwyższeniem kursu franka szwajcarskiego jest spłata całej wartości kredytu za jednym razem. Niestety niewiele osób będzie mogło pozwolić sobie na takie rozwiązanie, dlatego jedyne co możemy zrobić to poszukiwać innych możliwości na sprawienie, aby kredyt we frankach był dla nas mniej bolesny.

Przewalutowanie

Kolejnym sposobem na poradzenie sobie z niekorzystnym kredytem we frankach jest przewalutowanie zobowiązania na złotówki. Dzięki takiemu rozwiązaniu zlikwidujemy ryzyko związane ze zmianami w kursie. Banki również bardzo chętnie witają klientów, którzy decydują się na taką drogę, dlatego nie będziemy mieli problemów ze zmianą warunków umowy.

Spłata częściowa

Jeśli dysponujemy nieco większą ilością środków, możemy dokonać częściowej nadpłaty kredytu. Dzięki temu choćby w części uchronimy się przed ryzykiem związanym z przewalutowaniem. Jak można się domyślać, nie jest to jednak rozwiązanie, które pozwoli nam całkowicie uporać się z dręczącym nas problemem.

Z kredytem do sądu

Innym sposobem na uporanie się z problemem kredytu we frankach jest skierowanie sprawy do sądu. Państwo – według tego, co mówią politycy do tej pory – nie ma zamiaru przedsięwziąć jakichkolwiek działań, które mogłyby pomóc frankowiczom w ich mało ciekawej sytuacji. A metodą na rozwiązanie problemu jest według rządzących działanie na własną rękę.

Technika uporania się z kredytem polega na zaniechaniu jego spłaty i zabezpieczeniu w odpowiedni sposób nieruchomości, aby uniemożliwić jej zajęcie. Wtedy „trudny” kredyt może przestać nas interesować. Podejmowanie takich działań nie należy jednak bowiem do najłatwiejszych i niesie ze sobą pewne ryzyko, dlatego niezbędny będzie tutaj kontakt z prawnikiem zajmującym się podobnymi sprawami.

Proces sądowy trwa około 3-4 lat, co pozwala nam nieco oszczędzić. Co więcej, po upływie tego czasu odkupienie nieruchomości możliwe będzie już po zaniżonej cenie. Ale podejmowanie takich inwestycji będzie konieczne jedynie wtedy, gdy przegralibyśmy sprawę w sądzie. Warto tutaj dodać, że sądy są raczej przychylne frankowiczom. Problem mają tutaj za to banki, na których to barkach leży konieczność udowodnienia, że kredytobiorca po 10 latach spłaty kredytu opiewającego na sumę 500 tysięcy złotych ma jeszcze do spłaty 800 tysięcy.